Nigeryjskie ministerstwo zdrowia poinformowało o ewakuacji do Szwajcarii kobiety zakażonej wirusem ebola. Szef resortu Muhammad Ali Pate napisał na platformie X, że jej stan wyraźnie się poprawił i lekarze uznają go za stabilny. Według niego pacjentka zachowuje świadomość, może się porozumiewać, a wyniki badań laboratoryjnych są coraz bliższe wyjściowych. Razem z nią poleciał jej mąż, u którego nie stwierdzono objawów zakażenia.
Przed zachorowaniem kobieta udała się do Demokratycznej Republiki Konga, a trasa wiodła przez Ugandę. W DRK epidemia trwa od maja, ale przypadki eboli odnotowywano także w Ugandzie.
Od 2019 roku w Szwajcarii działają dwa szpitale uniwersyteckie przystosowane do leczenia chorób takich jak gorączka krwotoczna ebola, w Zurychu i w Genewie. Dotąd kraj ten przyjął dwoje pacjentów z ebolą, w 1995 i 2014 roku. Szwajcarskie ministerstwo zdrowia przekazało, że oboje przeżyli.
Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że w DRK nadal utrzymuje się wysoka, ciągła transmisja wirusa. Potwierdzono tam 9704 przypadki, w tym 4687 zgonów. Kenia zgłosiła dziewięć zakażeń, a w sierpniu WHO uznała Ugandę za wolną od choroby.
Wirus przenosi się przez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi osób żywych i zmarłych. Objawy pojawiają się zwykle po 2-21 dniach, najczęściej po 8-10 dniach.