W ciągu jednej nocy rosyjska obrona powietrzna zniszczyła 1043 ukraińskie drony. Informację o tym podała agencja Interfax, która powołała się na dane rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Ataki poważnie zakłóciły ruch lotniczy, a największe problemy wystąpiły w Moskwie i Petersburgu. Tamtejsze lotniska przez wiele godzin nie mogły ani przyjmować samolotów, ani ich odprawiać.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że w stronę stolicy Rosji leciało ponad 860 bezzałogowców. Z tego powodu zawieszono pracę czterech portów lotniczych: Wnukowa, Żukowskiego, Domodiedowa i Szeremietiewa. Podobne ograniczenia obowiązywały w rejonie Petersburga.
Nie ma na razie informacji o ewentualnych ofiarach ani zniszczeniach. Ukraińskie ataki dronów już wcześniej utrudniały rosyjski transport lotniczy: dzień wcześniej z powodu zagrożenia odwołano ponad 400 lotów z lotnisk w Moskwie i Petersburgu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiadał wcześniej działania, które miałyby doprowadzić do paraliżu rosyjskiego ruchu lotniczego. Zwracał się też do przewoźników z apelem o rezygnację z połączeń nad terytorium Rosji.