Grzegorz Braun usłyszał we Wrocławiu sześć zarzutów, w tym dotyczących lekarki z Oleśnicy

W Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu przedstawiono Grzegorzowi Braunowi sześć zarzutów. Część z nich wiąże się ze zdarzeniem w szpitalu w Oleśnicy, a pozostałe z wydarzeniami w Opolu. Polityk nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Według śledczych w Oleśnicy Braun miał bezprawnie pozbawić wolności lekarkę, naruszyć jej nietykalność cielesną, a także ją znieważyć i pomówić. W Opolu prokuratura zarzuca mu nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym oraz zniszczenie mienia na rynku.

Braun nie podpisał też żadnych dokumentów, w tym postanowienia o przedstawieniu zarzutów, protokołu przesłuchania ani pouczeń. Jak poinformował rzecznik wrocławskiej prokuratury Jakub Dłubacz, czynności przeprowadzono skutecznie i zarejestrowano je. Polityk stawił się w prokuraturze z własnej woli, dlatego nie trzeba było wobec niego stosować środków przymusu.

Postępowanie jest już na końcowym etapie. Podejrzany i jego obrończyni mogą jeszcze zapoznać się z aktami sprawy, a termin tej czynności został wyznaczony. Prokuratura podkreśla, że nawet jeśli Braun lub jego obrończyni się nie pojawią, nie wstrzyma to dalszego toku sprawy. Śledczy nie podali natomiast, kiedy zdecydują o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu ani czy w ogóle to zrobią.

Leave a Comment