Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa wspiera kandydaturę byłego premiera Węgier Viktora Orbana na stanowisko sekretarza generalnego ONZ – napisał w niedzielę dziennik „Wall Street Journal”. Według gazety Waszyngton zachęcał polityka do ubiegania się o urząd i przedstawił mu wstępną propozycję. Pomysł mają popierać także Rosja i Chiny, a Orban mógłby być wspólnym kandydatem tych państw. Informacje miały potwierdzić źródła z trzech krajów, jednak plan wciąż wymaga ostatecznej decyzji.
Pewien amerykański dyplomata przekazał gazecie, że Orban może liczyć na co najmniej osiem głosów w Radzie Bezpieczeństwa, a kolejne dwa są w jego zasięgu. Kandydat musi zdobyć minimum dziewięć głosów i nie może spotkać się z wetem żadnego z pięciu stałych członków: USA, Chin, Rosji, Francji ani Wielkiej Brytanii. Dziennik zwraca uwagę na słabe strony Orbana, w tym jego przychylność wobec Władimira Putina i innych autorytarnych przywódców. Jedno ze źródeł określiło go jako wymarzonego kandydata konserwatystów z ruchu MAGA.
Trump poparł Orbana w kwietniowych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, w których jego obóz poniósł porażkę. Według „WSJ” ogłoszenie kandydatury może nastąpić po wyborach w USA zaplanowanych na 3 listopada. Orban miał wyrazić zainteresowanie propozycją, ale nie zamierza ujawniać planów, dopóki nie nabierze przekonania, że ma szanse na wygraną.
Oficjalnie swoją kandydaturę zgłosiła już Lana Nusseibeh, była ambasadorka Zjednoczonych Emiratów Arabskich przy ONZ. Gazeta pozytywnie ocenia jej kwalifikacje, ale wskazuje na kontrowersje wokół wsparcia Emiratów dla Sił Szybkiego Wsparcia (RSF), biorących udział w wojnie domowej w Sudanie.
Pozostali kandydaci to głównie urzędnicy międzynarodowi, a Orban wyróżniałby się doświadczeniem politycznym. Przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział, że polityk potrafi rządzić mimo sprzeciwu i nie poddaje się naciskom establishmentu. Kadencja obecnego sekretarza generalnego Antonia Guterresa upływa z końcem roku.