Europejscy przedstawiciele nie zasiądą przy stole podczas następnej rundy rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie. Poinformował o tym w środę Jurij Uszakow, doradca Władimira Putina do spraw polityki zagranicznej, a jego słowa przytoczyła agencja Interfax. Według niego w negocjacjach wezmą udział wyłącznie delegacje Rosji, Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, a taki układ uzgodniono ze stroną amerykańską. Uszakow dodał z lekceważeniem, że europejscy politycy mogą przyjechać na miejsce, jeśli kupią bilety, ale do rozmów nie zostaną dopuszczeni.
Dzień wcześniej Putin rozmawiał przez telefon z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i premierem Norwegii Jonasem Gahrem Størem. Główne tematy to zakończenie wojny i powrót do rozmów pokojowych. Uszakow zaznaczył, że o dopuszczeniu Europejczyków do rozmów trójstronnych nie mówiono. Reuters podał, że rozmowa trwała około 90 minut, a obaj przywódcy wzywali do deeskalacji i zakończenia wojny. Później skontaktowali się z Wołodymyrem Zełenskim i zapewnili go o dalszym wsparciu dla Kijowa.
Euronews pisał wcześniej, że Unia Europejska szykowała własną delegację, w której mieli znaleźć się wysocy rangą przedstawiciele Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej. Stanowisko Kremla podważa możliwość ich udziału.
Kolejna runda ma odbyć się w listopadzie w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Termin nie jest ostatecznie ustalony. Według Uszakowa spotkanie planuje się mniej więcej w połowie miesiąca, a wśród możliwych dat padał 10 listopada, choć nie został on potwierdzony. Doradca Putina nazwał wcześniej te rozmowy spotkaniem wstępnym i przestrzegał przed oczekiwaniem przełomu.
Dotychczasowe rundy rozmów Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych odbywały się w 2025 roku, a ostatnia w lutym 2026 roku. Nie przyniosły one przełomu.