Wszyscy płakali, gdy wyciągnęli ciało Aliny z wody

Pierwsza odpowiedź nadeszła niecałe dziesięć minut później.

Była od Radu, byłego kolegi z wydziału kryminalistyki, z którym współpracowałem przy kilku śledztwach.

„Nie usuwaj niczego. Zachowaj wszystkie zdjęcia i współrzędne zatonięcia. Będę jutro rano”.

Zamknąłem laptopa i ponownie spojrzałem na wiadomość Aliny.

Dlaczego kazała mi szukać aparatu?

Następnego ranka wróciłem do portu, zanim pojawili się inni.

Łódź była nadal zabezpieczona przez policję, ale inspektor Popescu czekał na mnie.

„Twój kolega dzwonił do mnie wczoraj wieczorem” – powiedział. „Jeśli masz poważne powody, by sądzić, że to przestępstwo, chcę je usłyszeć”.

Pokazałem mu wiadomość.

Przeczytał ją bez słowa.

„Nie mów innym, że to widziałem”.

Skinąłem głową.

Razem sprawdziliśmy sprzęt pozostawiony na łodzi.

Podwodnego aparatu Aliny nigdzie nie było.

— Brakuje dokładnie tego przedmiotu, który ci wskazała — zauważył inspektor.

W tym momencie pojawili się Vlad i Mihai.

Vlad wyglądał na zmęczonego, ale nie zdruzgotanego.

Mihai miał ten sam spokojny wyraz twarzy, który zawsze przybierał, próbując kontrolować sytuację.

— Znalazłeś coś? — zapytał.

— Nadal sprawdzamy — odpowiedział inspektor.

Mihai długo na mnie patrzył.

— Claro, powinnaś iść do domu.

— Dlaczego tak się spieszysz?

Na ułamek sekundy jego uśmiech zniknął.

Potem otrząsnął się.

— Bo cię boli.

Nie odpowiedziałem mu.

Zamiast tego podszedłem do miejsca, gdzie były przechowywane butle.

Jedna z nich miała drobne rysy wokół zaworu.

Dokładnie tam, gdzie ktoś wbił metalowy przedmiot. klucz.

Inspektor natychmiast się pochylił.

— Nie dotykać.

Zrobił kilka zdjęć.

Kilka godzin później wstępny raport lekarza sądowego potwierdził moje podejrzenia.

Alina nie zmarła z powodu braku powietrza.

Zanim utonęła, została mocno uderzona w żebra.

Ślady nie pochodziły od skał.

Ktoś napadł na nią pod wodą.

Ta wiadomość całkowicie zmieniła kierunek śledztwa.

Tego samego popołudnia jeden z techników portowych zgłosił się na policję z nieoczekiwaną informacją.

Dzień przed rejsem kamery monitoringu uchwyciły osobę wchodzącą samotnie do magazynu, w którym przechowywany był sprzęt do nurkowania.

Osoba ta miała na sobie czapkę i kaptur.

Ale po powiększeniu obrazu zegarek na jej nadgarstku był bardzo wyraźnie widoczny.

Rzadki model z niebieską tarczą.

Ten sam zegarek, który Mihai nosił od lat.

Inspektor nic nie powiedział.

Po prostu zamknął monitor i odwrócił się do mnie.

— Myślę, że twój Przyjaciółka wiedziała, że ​​jest w niebezpieczeństwie.

Znów spojrzałam w morze.

Fale cicho uderzały o molo, jakby nic się nie stało.

Ale tym razem nie widziałam już sceny tragedii.

Widziałam scenę zbrodni.

I byłam zdeterminowana, żeby dowiedzieć się, kto przeciął linę, kto ukrył aparat Aliny i, przede wszystkim, dlaczego Mihai robił wszystko, co możliwe, żeby oddalić mnie od prawdy.

Bo jedno stało się jasne.

Alina nie została wybrana przypadkowo.

A ja byłam, bardzo prawdopodobne, kolejną osobą, którą ktoś będzie chciał uciszyć.

Leave a Comment