Sąsiadka wymusiła śmiech.
— Jasne. Nie mam nic do ukrycia.
Inspektor wszedł na podwórko i zaczął się uważnie rozglądać.
Zatrzymał się najpierw przy ogrodzeniu, które oddzielało nasze posesje.
Wyjął taśmę mierniczą.
Zmierzył ją.
Następnie sprawdził plan katastralny na tabliczce.
— Ciekawe…
Sąsiadka skrzyżowała ramiona.
— Co się stało?
— Twój płot nie znajduje się na granicy działki.
Wyraz jej twarzy się zmienił.
— Co masz na myśli?
Inspektor pokazał jej plan.
— Według dokumentacji katastralnej ogrodzenie jest wpuszczone w działkę sąsiada około 35 centymetrów.
Zapadła cisza.
Nie powiedziałem ani słowa.
Inspektor kontynuował sprawdzanie.
Potem zauważył szopę zbudowaną za domem.
Zmierzył odległość do ogrodzenia.
Coś zapisał.
Następnie udał się na zadaszony taras.
Sprawdził tam również wymiary.
Sąsiadka zaczynała już tracić panowanie nad sobą.
— Ale ja cię o to nie prosiłem!
Inspektor odpowiedział spokojnie:
— Kiedy zostaniemy oficjalnie powiadomieni i przeprowadzimy kontrolę w terenie, jesteśmy zobowiązani odnotować wszelkie stwierdzone nieprawidłowości.
Po prawie dwudziestu minutach zamknął teczkę.
— Niestety, jest kilka problemów, które będą wymagały dodatkowych kontroli i jeśli dokumenty w naszej dokumentacji się potwierdzą, będziecie musieli je naprawić zgodnie z prawem.
Sąsiadka zaczęła płakać.
— Chciałam tylko, żeby on też przestrzegał zasad…
Inspektor spojrzał na nią spokojnie.
— Zasady są takie same dla wszystkich.
Po jego wyjściu sąsiadka powoli podeszła do płotu, który nas dzielił.
Jej oczy były czerwone.
— Przepraszam.
Przez chwilę milczałem.
— Gdybyś przyszedł tu, żeby porozmawiać ze mną w humanitarny sposób za pierwszym razem, prawdopodobnie umówilibyśmy się na kawę i sprawdzilibyśmy, czy jest jakiś problem. Zamiast tego, zamieniłeś wszystko w konflikt.
Skinęła głową.
— Masz rację.
W kolejnych miesiącach dostosowała swój majątek do wymogów władz.
Od tamtej pory nie złożyła żadnych skarg.
A kiedy spotykaliśmy się na ulicy, witaliśmy się uprzejmie.
Oboje zrozumieliśmy tę samą lekcję:
Kiedy próbujesz skrzywdzić innych, stosując zasady, musisz być przygotowany na to, że te same zasady będą miały zastosowanie do ciebie.