Czarny mercedes podjechał pod nasz blok, a kierowca zapytał o 12-letnie dziecko. Mama myślała, że to pomyłka…
Tudor wpatrywał się w kopertę przez chwilę. Potem zaczął mówić. — Był poniedziałkowy poranek. Autobus linii 38 był pełny. Wsiadła kobieta, która mówiła bardzo słabo po rumuńsku, z torbą i kolorowym szalikiem na głowie. Wyglądała na przestraszoną i rozglądała się dookoła, jakby bała się wysiąść na niewłaściwym przystanku. Mama słuchała go, nie przerywając. — Dwa … Read more