Co godzinę jakieś dziecko przyciskało twarz do ściany
…„Ktoś tam jest”. Jego głos był ledwie szeptem, ale wyraźny. Zbyt wyraźny jak na dziecko, które dopiero zaczynało składać słowa w całość. W pokoju zapadła ciężka cisza. Andriej poczuł, jak krew zamarza mu w żyłach. Reklamy„Gdzie, dzieciaku?” zapytał cicho, starając się zachować spokój. Matei nie spojrzał na niego. Wciąż wskazywał ten sam punkt na ścianie. … Read more