Ukradli mi wejście na podwórko
Powoli otworzyłem drzwi. Radu wyprostował się, zaciskając szczęki. „Chyba przesunąłeś coś, co do ciebie nie należy” – powiedział. „Tak, to należy do mnie” – odpowiedziałem. „Wszystko na tym żwirze jest moje”. Zaśmiał się krótko, bez cienia humoru. Reklamy„Wyjaśnimy to”. „Dobrze” – powiedziałem. „Wyjaśnimy to”. Następnego dnia, w niedzielę rano, wyjąłem wszystkie dokumenty. Umowę kupna-sprzedaży, katastralne … Read more