Policjantka Katarzyna S. usłyszała zarzut ujawnienia informacji służbowych w sprawie prywatnego ZOO Łączna. W sobotę poinformował o tym prok. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Zarzut dotyczy art. 239 par. 1 Kodeksu karnego. Według śledczych kobieta uprzedziła podejrzanego o planowanych wobec niego czynnościach.
Podstawą zarzutu stała się nagrana rozmowa, którą udostępniono w internecie. Katarzyna S. ostrzegła w niej Marcina N., podejrzanego właściciela zoo, przed planowaną akcją policji i prokuratury. Podejrzana przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień. Prokurator objął ją dozorem policji i zawiesił w czynnościach służbowych. Jej przełożeni zostaną powiadomieni o sprawie.
W piątek Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przejęła śledztwo od Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. Nowy referent zamierza niezwłocznie zlecić badania stanu zwierząt przebywających w zoo. Wcześniej prokuratura z udziałem policji weszła na teren placówki w Łącznej koło Mieroszowa. 13 października zatrzymano tam pięć osób, a 33 zwierzęta wywieziono, część z nich za granicę.
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie zgodził się na aresztowanie Marcina N. Prokuratura podała, że według rejestru CEiDG nie prowadzi on działalności w zakresie zoo i jest pełnomocnikiem właściciela. On i cztery inne osoby usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami.
Część mieszkańców Łącznej sprzeciwia się odebraniu zwierząt. Niektórzy próbowali zablokować ich transport, przez co interweniowała policja. Jedną osobę ukarano mandatem, cztery zatrzymano za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.