W kilku włoskich miastach odbyły się demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia. Manifestacje zorganizowano między innymi w Rzymie, Mediolanie, Turynie i Bolonii. W stolicy po południu część uczestników weszła na teren Koloseum. W Rzymie, Mediolanie i Florencji niektóre sklepy zostały na czas protestów zamknięte.
Zatrzymano blisko 400 osób, a wśród tych, które odwieziono na komisariaty, znalazło się 110 nieletnich. Policja sprawdziła tożsamość ponad 4 tysięcy osób. Władze skierowały do działań tysiące funkcjonariuszy, którym pomagało wojsko.
Demonstranci w Rzymie mówili, że ich zdaniem napięcie będzie się utrzymywać, dopóki nie zostanie wypracowany kompromis ze społeczeństwem. Według nich ludzie są wyczerpani, uważają podatki za zbyt wysokie, a zarobków nie wystarcza im do końca miesiąca.
Premier Włoch podziękowała służbom za pracę. Podkreśliła przy tym, że prawo do protestu nie oznacza przyzwolenia na przemoc.