Przez dziewięć lat moja teściowa przy każdym niedzielnym obiedzie nazywała mnie „spekulantką”… Ale kiedy obchodziła 70. urodziny, położyłem na stole jedną kopertę i po raz pierwszy cała rodzina zaniemówiła.
Wujek Ilie wziął kopertę drżącymi rękami. — Co to jest? — zapytał, patrząc to na mnie, to na Aurelię. — Otwórz ją — powiedziałem cicho. W salonie nic nie było słychać. Nawet muzyki. Nawet sztućców. Tylko szelest papierów. Pierwsza strona. Polecenie zapłaty. Druga. Kolejna. Trzecia. Czwarta. Piąta. Wyraz twarzy wujka Ilie zmieniał się z każdą … Read more