Stałem tam przez chwilę z telefonem w dłoni, nie mogąc się ruszyć.
Z kaplicy dobiegał głos księdza, a ludzie powoli zaczęli wychodzić na cmentarz.
Spojrzałem na Juliana. Śmiał się dyskretnie z czegoś, co Monika pokazała mu przez telefon.
Po raz pierwszy w życiu obraz mojego syna wydał mi się obcy.
Wyszedłem, nie mówiąc nikomu, dokąd idę.
Biuro Oktawiana mieściło się w nowoczesnym budynku w centrum Bukaresztu. Kiedy dotarłem na miejsce, sekretarka od razu zaprowadziła mnie do biura.
Na biurku czekała na mnie biała koperta i pendrive.
„Elena przyniosła mi to trzy tygodnie temu” – powiedział Oktawian. Powiedziała, że jeśli wydarzy się coś nieoczekiwanego, mam je oddać tylko tobie.
Drżącymi rękami otworzyłem kopertę.
Pierwsza strona była napisana ręką mojej żony.
„Ernesto, jeśli to czytasz, to znaczy, że moje obawy były uzasadnione. Nie chcę, żebyś oskarżał kogokolwiek bez dowodów. Dlatego wszystko trzymałem na pendrive”.
Włożyłem pamięć do laptopa.
Pierwszy plik zawierał kopie wyciągów bankowych.
Od razu rozpoznałem nasze konta.
W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy na konto Iuliana wpłynęło kilka przelewów.
Kwoty były duże.
Ale nie to mnie zszokowało.
Drugi plik zawierał nagrania audio.
Nacisnąłem „Odtwórz”.
Głos Moniki był wyraźnie słyszalny.
— Jeśli przekonamy ją do udzielenia mi pełnomocnictwa, będziemy mogli sprzedać ziemię bez wiedzy Ernesta.
Potem rozległ się głos Iuliana.
— Musimy po prostu czekać. Jej leki i tak ją osłabiają.
Czułem, że nie mogę oddychać.
— Co to znaczy? — zapytałem.
Oktawian westchnął.
— Elena zaczęła podejrzewać, że ktoś zmienia jej leczenie. Dlatego poddała się dodatkowym badaniom i zaczęła gromadzić dowody. Nie chciała wyciągać wniosków, dopóki nie będzie pewna.
W tym momencie przypomniałam sobie, że w ostatnich miesiącach Monika nalegała na codzienne przygotowywanie tabletek.
Myślałam, że to jej po prostu pomaga.
W aktach znajdowała się również opinia lekarska.
Badania wykazały obecność substancji, które nie były częścią przepisanego leczenia.
Nie dowodziły one popełnienia przestępstwa.
Ale uzasadniały wszczęcie śledztwa.
Oktawian wstał.
— Przekazałam już kopię prawnikowi firmy. Po przeczytaniu wszystkiego pójdziemy razem na policję.
W ciągu następnych godzin złożyliśmy zeznania i przekazaliśmy wszystkie dokumenty.
Śledztwo trwało kilka miesięcy.
Obdukcja sądowo-lekarska wykazała, że konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań w celu ustalenia okoliczności śmierci Eleny.
Ostatecznie okazało się, że niewłaściwe podanie leku poważnie pogorszyło jej stan zdrowia. Wszczęto dochodzenie w celu ustalenia odpowiedzialności i próby oszustwa dotyczącego majątku rodziny.
Iulian i Monica musieli odpowiedzieć przed sądem za swoje czyny.
Najbardziej bolała mnie nie strata pieniędzy.
Ale fakt, że kobieta, z którą dzieliłem życie, spędziła ostatnie tygodnie, próbując mnie chronić.
Pewnego wieczoru, po zakończeniu wszystkich zabiegów, poszedłem sam na grób Eleny.
Położyłem kwiaty na zimnym kamieniu i wyszeptałem:
— Miałeś rację, że się nie poddałeś. Udało ci się powiedzieć prawdę nawet po swojej śmierci.
Wiatr delikatnie poruszał liśćmi drzew.
Po raz pierwszy od pogrzebu poczułem, że ból pozostał, ale nie towarzyszyły mu już wątpliwości.
Elena dotrzymała ostatniej obietnicy.
Opiekunował się mną do końca.