Mam 24 lata. Trzy miesiące temu moi rodzice zginęli w pożarze, który strawił ich dom.
Na stół spadła gruba, beżowa teczka z metalową szyną, pochodząca z tej używanej u notariusza. Andrei powoli pchnął go w jej stronę. „Co to jest?” – zapytała Doina głosem już drżącym. – Gazeta prawdy – powiedział spokojnie. „Albo, jeśli chcesz, po rumuńsku, jakieś dokumenty mówiące, kim jesteśmy”. ReklamyDoina otworzyła teczkę sztywnymi palcami. Zaczął przeglądać. Już … Read more